Książki, które odmienią Twoje życie (i biznes)

Prawie Święta – ważne Święta
I książka, którą warto znać:

Nassim Nicholas Taleb „Czarny Łabędź”
Wpływ Wysoce Nieprawdopodobnego

No to na szybciutko:
„Czarne łabędzie” to zdarzenia o dużych konsekwencjach, ale mało prawdopodobne, które można łatwo wyjaśnić – ale tylko z perspektywy czasu.
• Czarne łabędzie ukształtowały historię technologii, nauki, biznesu i kultury.
• W miarę jak świat staje się coraz bardziej połączony, czarne łabędzie stają się coraz bardziej znaczące.
• Ludzki umysł podlega licznym ślepym punktom, iluzjom i uprzedzeniom.
• Jednym z najbardziej zgubnych błędów jest nadużywanie standardowych narzędzi statystycznych, takich jak „krzywa dzwonowa”, które ignorują czarne łabędzie.
• Inne narzędzia statystyczne, takie jak „rozkład powerlaw”, są znacznie lepsze w modelowaniu wielu ważnych zjawisk.
• Porady ekspertów są często bezużyteczne.
• Większość prognoz to pseudonauka.
• Możesz się przekwalifikować, aby przezwyciężyć swoje uprzedzenia poznawcze i docenić przypadkowość. Ale to nie jest łatwe.
• Możesz zabezpieczyć się przed negatywnymi czarnymi łabędziami, a jednocześnie czerpać korzyści z pozytywnych.

 

W wolnej chwili zapoznajcie się proszę z naszym zdaniem na temat czarnych łabędzi

 

Według krytyków literatury kłopot Hamleta nie polega na tym, że „myśli za dużo”, ale raczej na tym, że „myśli za dobrze”, będąc ostatecznie „niezdolnym do odpoczynku w złudzeniach jakiegokolwiek rodzaju”. To samo można powiedzieć o filozofie, eseiście i traderze Nassimie Nicholasie Talebie, który znajduje coś zepsutego w błędnych, ale niezwykle pewnych siebie guru inwestycyjnych, traderach, menedżerach funduszy hedgingowych, bankierach z Wall Street, magistrach, dyrektorach generalnych, ekonomistach nagrodzonych Noblem i innych, którzy twierdzą, że potrafią przewidzieć przyszłość i wyjaśnić przeszłość. Jak wszyscy inni, mówi Taleb, ci tak zwani „eksperci” nie potrafią docenić „czarnych łabędzi”: wysoce konsekwentnych, ale mało prawdopodobnych wydarzeń, które sprawiają, że przewidywania i standardowe wyjaśnienia stają się więcej niż bezwartościowe. Styl Taleba jest osobisty i literacki, ale jego heterodoksyjne spostrzeżenia są rygorystyczne (choć czasami szarpane przez autorskie filigrany). To połączenie sprawia, że jest to porywająca, niepokojąca, kontrowersyjna i niezapomniana książka o przypadku i przypadkowości. Podczas gdy Taleb oferuje silne lekarstwo, które niektórzy czytelnicy mogą uznać za zbyt gorzkie, getAbstract przepisuje ją każdemu, kto chce mieć potężną szczepionkę przeciwko naiwności.

Kiedy wszystkie łabędzie były białe
Przed 1697 rokiem nauczyciele z przekonaniem wpajali europejskim uczniom, że wszystkie łabędzie są białe. Nie mieli oni zbyt wielu powodów, by sądzić inaczej, ponieważ każdy łabędź, jakiego kiedykolwiek zbadano, miał takie samo śnieżne upierzenie. Ale wtedy holenderski odkrywca Willem de Vlamingh wylądował w Australii. Wśród wielu nieprawdopodobnych stworzeń – dziwnych, podskakujących torbaczy zwanych kangurami, futrzastych ssaków z kaczym dziobem, pluszowych misiów koala – Vlamingh znalazł ciemno upierzone ptaki, które wyglądały bardzo podobnie do łabędzi. Czarne łabędzie? W rzeczy samej. Gdy je zaobserwowano, były tak oczywiste, jak były niewyobrażalne i zmusiły Europejczyków do zrewidowania na zawsze ich pojęcia „łabędzia”. Z czasem czarne łabędzie zaczęły wydawać się zwyczajne.
Ten wzór jest powszechny. To, że nie widziałeś czarnego łabędzia, nie oznacza, że nie ma czarnych łabędzi. Nieprawdopodobne wydarzenia wydają się niemożliwe, gdy leżą w nieznanym lub w przyszłości. Ale kiedy już się wydarzą, ludzie przyswajają je sobie do swojej koncepcji świata. To, co niezwykłe, staje się zwyczajne, a „eksperci”, tacy jak polityczni pundits i rynkowi prognostycy, kopią samych siebie, ponieważ nie przewidzieli (teraz pozornie oczywistego) wystąpienia (wtedy) nieprawdopodobnego wydarzenia. Pomyślmy o pojawieniu się I i II wojny światowej, atakach terrorystycznych z 11 września, pęknięciu bańki internetowej w latach 90. czy zmieniających świat wynalazkach, takich jak silnik spalinowy, komputer osobisty i Internet. Podobnie jest z modami kulturowymi, takimi jak książki o Harrym Potterze. Te wydarzenia i wynalazki pojawiły się znikąd, a jednak z perspektywy czasu wydają się niemal nieuniknione. Dlaczego?
Ludzki umysł jest cudowny w upraszczaniu natłoku dzisiejszych „booming, buzzing confusion” danych. To ma sens: W końcu mózg jest produktem ewolucji, która pracuje z tym, co ma, a więc nie stworzyła jakiegoś nowego, idealnego mechanizmu poznawczego. Ludzki mózg jest cudowny, ale został stworzony do życia w grupach łowców-zbieraczy na afrykańskiej sawannie 200 000 lat temu. Potem musiał być po prostu wystarczająco dobry, by pozwolić ludziom przetrwać do czasu osiągnięcia wieku reprodukcyjnego. Uproszczenia, schematy myślowe, heurystyki, uprzedzenia, samooszukiwanie – to nie są „błędy” w systemie poznawczym, ale użyteczne cechy, które pozwalają ludzkiemu umysłowi skupić się na zadaniu i nie dać się przytłoczyć dosłownie nieskończoną ilością danych. Ludzkie mechanizmy upraszczające nie są jednak pozbawione kosztów. Weźmy na przykład opowieści.

Błąd narracyjny
Historie pomagają ludziom pamiętać o przeszłości i nadawać jej sens. Pomyśl o typowym profilu odnoszącego sukcesy biznesmena w magazynie biznesowym. Historia zaczyna się w teraźniejszości, gdy biznesmen stał się już bogaty ponad swoje najśmielsze marzenia. Następnie historia cofa się do jego skromnych początków. Zaczynał z niczym i chciał się wzbogacić (w sensie struktury opowieści, jego „potrzeba dramatyczna”). Napotykał przeszkodę za przeszkodą (być może miał rywala – „antagonistę”). Podejmował jednak przemyślane decyzje, lekceważąc mądrość Kasandry, która doradzała ostrożność („Idioci!”). Ponieważ sukces budował na sukcesie, zgromadził fortunę. Przeszedł na wcześniejszą emeryturę, ożenił się z modelką a teraz ma genialne dzieci, które grają Chopina z zawiązanymi oczami i wszystkie pójdą na uczelnie z Ivy League. Jego zalety będą wychwalane w studium przypadku w szkole BS Wideeyed. Studenci M.B.A. będą siedzieć z zachwytem u jego stóp, gdy odwiedzi ich uczelnie w ramach trasy wykładowej promującej jego najnowszą książkę. On jest supermanem, inspiracją.
Rozważmy teraz alternatywną hipotezę: miał szczęście. Jego domniemane „cnoty” nie miały nic wspólnego z jego sukcesem. Jest on w zasadzie zwycięzcą loterii. Opinia publiczna przygląda się jego życiu i wymyśla historię o tym, jaki był genialny, podczas gdy w rzeczywistości był po prostu we właściwym miejscu i we właściwym czasie. To jest właśnie „ludic fallacy” (ludus znaczy po łacinie gra): Ludzie nie doceniają szczęścia w życiu – choć jak na ironię przeceniają je w pewnych grach „losowych”. Nawet sam biznesmen pada ofiarą błędnego myślenia poprzez tendencję do samobadania. Patrzy na siebie, próbkę jednego, i wyciąga daleko idące wnioski, takie jak: „Jeśli ja mogę to zrobić, to każdy może! Zauważ, że to samo rozumowanie miałoby zastosowanie, gdyby po prostu kupił zwycięski los na loterii. „Jestem geniuszem, że wytypowałem 3293927! Te duże szanse nic nie znaczyły. W końcu to ja wygrałem, prawda?”.
Nie każdy sukces to szczęście. W niektórych zawodach liczą się umiejętności (na przykład, jeśli jesteś dentystą), ale w innych dominuje szczęście. W przypadku inspirującego biznesmena, rozważ jego kohortę populacyjną. Gdzie są wszyscy podobnie usytuowani ludzie, którzy zaczynali tak jak on i mają te same cechy? Czy oni również są bogaci? Albo bezdomni? Zazwyczaj nie można znaleźć tego rodzaju „cichych” dowodów potwierdzających. Sukces artystyczny stanowi doskonałą ilustrację. Podczas gdy Balzac jest teraz sławny, być może niezliczona ilość innych, równie utalentowanych pisarzy tworzyła porównywalne dzieła w tym samym czasie. A jednak ich pisma przepadły dla potomnych, ponieważ nie odnieśli sukcesu. Ich „porażka” ukrywa dowody, które podważyłyby „sukces” Balzaca jako wyjątkowo wielkiego pisarza. Dowody te milczą, zagubione na cmentarzu historii.
Umysł używa wielu innych upraszczających schematów, które mogą prowadzić do błędów. Kiedy ludzie mają już teorie, szukają potwierdzających je dowodów; nazywa się to „tendencją do potwierdzania”. Padają ofiarą „arogancji poznawczej”, stając się zbyt pewni swoich idei i nie biorąc pod uwagę przypadkowości. Aby ich teorie działały, ludzie „wygładzają” „skoki” w szeregu czasowym lub sekwencji historycznej, szukając i znajdując wzory, których tam nie ma. Ich kategorie pojęciowe ograniczają to, co widzą; nazywa się to „tunelowaniem”. Zwracają się do „ekspertów” o pomoc, ale często te opinie ekspertów nie są lepsze – a często są gorsze – niż „spostrzeżenia” uzyskane w wyniku rzucania monetą lub zatrudniania wytresowanego szympansa do rzucania rzutkami na giełdzie. Co najgorsze, ludzie stale nie biorą pod uwagę „czarnych łabędzi”, rzadkich zdarzeń o dużych konsekwencjach, które napędzają historię.

„Mediocristan” czy „Extremistan?”
Tak więc ludzki umysł ma tendencję do wygładzania szorstkich cech rzeczywistości. Czy to ma znaczenie? Może mieć znaczenie, i to duże, w zależności od tego, czy znajdujesz się w „Mediocristanie” czy „Extremistanie”. Gdzie są te dziwne miejsca? Nigdzie. Są to właściwie zapadające w pamięć metafory dla zapamiętania dwóch szalenie różnych klas zjawisk naturalnych. Mediocristan odnosi się do zjawisk, które można opisać za pomocą standardowych pojęć statystycznych, takich jak rozkład gaussowski, znany jako „krzywa dzwonowa”. Ekstremistan odnosi się do zjawisk, w których pojedyncze, krzywoliniowe wydarzenie lub osoba może radykalnie przechylić rozkład. Wyobraźmy sobie, że cytujemy Billa Gatesa w porównaniu dochodów kadry kierowniczej.
Aby zrozumieć różnicę, pomyśl o wysokości człowieka i sprzedaży biletów do kina. Podczas gdy próbka istot ludzkich może zawierać kilka bardzo wysokich osób (być może kogoś o wzroście 8 stóp) i kilka bardzo krótkich osób (być może kogoś o wzroście 2 stóp), nie znalazłbyś nikogo o wzroście 3,000 stóp lub o wzroście 1 cala. Natura ogranicza wysokość w próbce. Teraz rozważ sprzedaż biletów do kina. Jeden trafiony film może mieć sprzedaż, która przekracza medianę o tak radykalny zakres, że modelowanie próbki za pomocą krzywej gaussowskiej jest mylące – tym samym czyniąc pojęcie „wartości mediany” bezsensownym. Lepiej będzie użyć innego rodzaju krzywej dla takich danych, na przykład, krzywej „prawa mocy” z pracy Vilfredo Pareto (od słynnego „prawa” 80/20). W dystrybucji modelowanej przez prawo mocy, skrajne zdarzenia nie są traktowane jako wartości odstające. W rzeczywistości, określają one kształt krzywej.
Zjawiska społeczne są niemożliwe do modelowania za pomocą rozkładu normalnego gaussowskiego, ponieważ zjawiska te wykazują „zarażanie społeczne”, czyli obfite pętle sprzężenia zwrotnego. Na przykład, jednym z powodów, dla których chcesz zobaczyć hit filmowy jest to, że wszyscy inni go widzieli i mówią o nim. Staje się on wydarzeniem kulturalnym, którego nie chcesz przegapić. I nikt inny też tego nie chce. W takich sytuacjach „bogaci stają się bogatsi”: Przebojowy film staje się coraz bardziej popularny dzięki swojej popularności, aż do momentu, gdy zobaczy go jakaś arbitralnie duża liczba osób. A skoro mowa o bogatych, to bogactwo też działa według tego schematu. Wyjątkowo bogaci nie są tylko trochę zamożniejsi niż normalni bogacze; są oni o tyle zamożniejsi, że zaburzają dystrybucję. Jeśli ty i Bill Gates jedziecie razem taksówką, średnia wartość majątku w taksówce może wynosić 25 miliardów dolarów. Ale rozkład nie jest w kształcie dzwonu. Kiedy tak się dzieje, istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie jesteś już w Polsce. Jesteś w Ekstremistanie.

Fałszywe prognozy (lub kujony i stada)
Ekstremizm może nie byłby taki zły, gdyby można było przewidzieć, kiedy wystąpią wartości skrajne i jaka może być ich wielkość. Ale nikt nie jest w stanie zrobić tego dokładnie. Weźmy pod uwagę przebojowe filmy. Scenarzysta William Goldman jest znany z tego, że opisał „sekret” hollywoodzkich hitów: Nikt nie potrafi ich przewidzieć. Podobnie nikt nie wiedział, czy książka matki na zasiłku o chłopcu magiku z dziwnym znamieniem okaże się klapą, czy też uczyni z autora miliardera. Ceny akcji są takie same. Każdy, kto twierdzi, że jest w stanie przewidzieć cenę akcji lub towaru na wiele lat w przyszłości, jest szarlatanem. Mimo to czasopisma są pełne najnowszych „wewnętrznych” porad na temat tego, co zrobi rynek. To samo dotyczy technologii. Czy wiesz, co będzie „następną wielką rzeczą”? Nie. Nikt tego nie wie. Prognostycy zazwyczaj przegapiają wielkie, ważne wydarzenia – czarne łabędzie, które napędzają historię.
Błędy te należy przypisać „kujonom i stadom”. Kujony to ludzie, którzy potrafią myśleć tylko w kategoriach narzędzi, których nauczono ich używać. Kiedy masz tylko młotek, wszystko staje się gwoździem. Jeśli wszystko, co masz, to krzywe gaussowskie, sigma (odchylenie standardowe) i łagodna, zwykła losowość, wszędzie zobaczysz krzywe dzwonowe i wytłumaczysz niepotwierdzające dane jako „wartości odstające”, „szum” lub „wstrząsy zewnętrzne”. (Rozpowszechnienie arkuszy kalkulacyjnych Excel, pozwalających każdemu użytkownikowi na dopasowanie linii regresji do dowolnej nieporządnej serii danych, nie pomaga). Co więcej, ludzie podążają za stadem i szukają wskazówek u „ekspertów”. Jednak niektóre dziedziny nie mogą mieć ekspertów, ponieważ zjawiska, które ekspert powinien znać, są z natury szalenie przypadkowe. Oczywiście, ta niewygodna myśl wymaga środka łagodzącego, którym jest przekonanie, że świat jest o wiele bardziej uporządkowany i jednolity, niż często jest. To uspokajające przekonanie zazwyczaj dobrze służy ludziom. Potem przychodzi spadek na giełdzie lub 9/11 (na minusie), albo Gwiezdne Wojny i Internet (na plusie), i krzywa jest wystrzelona.

Zaprzyjaźnianie się z czarnymi łabędziami
Nawet biorąc pod uwagę te ponure fakty, świat nie musi stać się, mówiąc słowami Hamleta, „jałowym cyplem”, a piękne niebo nie musi stać się „ohydnym i szkodliwym zgromadzeniem oparów”. Można oswoić, jeśli nie zaprzyjaźnić się z czarnym łabędziem, kultywując pewne „cnoty poznawcze”:”
• Miej oczy otwarte na czarne łabędzie – Rozejrzyj się dookoła i zdaj sobie sprawę, że jesteś w Ekstremistanie, a nie w Mediocristanie. Zaraźliwość społeczna i zjawisko bogacenia się bogatych są wskazówkami, że właśnie wysiadłeś z autobusu w Ekstremistanie.
• Przekonania są „lepkie”, ale nie przyklejaj się do nich – Zmieniaj swoje przekonania, kiedy stajesz w obliczu przeciwnych dowodów. Odważ się powiedzieć: „Nie wiem”, „Myliłem się” lub „To nie zadziałało”.
• Wiedz, gdzie możesz być głupcem, a gdzie nie – Czy próbujesz przewidzieć, jakiego tortu urodzinowego życzy sobie Twoja córka? Albo cenę ropy za 17 lat po zainwestowaniu oszczędności życia w kontrakty terminowe na ropę? Nie możesz pomóc być głupim – nikt nie może. Ale czasami głupota jest niebezpieczna, a czasami jest łagodna.
• Wiedz, że w wielu przypadkach nie możesz wiedzieć – Myśl poza swoimi zwykłymi, zwyczajowymi kategoriami pojęciowymi. Eliminuj alternatywy, o których wiesz, że są złe, zamiast ciągle próbować dowiedzieć się, co jest właściwe.
• W miarę wydłużania się okresu prognozowania, błędy w przewidywaniach rosną wykładniczo – Wstrzymaj się z osądem, gdy brakuje dowodów i bądź ostrożny wobec zbyt precyzyjnych przewidywań. Myślenie „rozmyte” może być bardziej użyteczne. Często należy skupić się tylko na konsekwencjach, a nie na zbyt precyzyjnych prawdopodobieństwach.
• Wystawiaj się na „pozytywne czarne łabędzie” – I jednocześnie zabezpieczaj się przed negatywnymi. „Postaw grosze, aby wygrać dolary”. Szukaj asymetrii, gdzie korzystne konsekwencje są większe niż niekorzystne. Maksymalizuj możliwości „serendipity”, np. poprzez mieszkanie w mieście i posiadanie szerokiego kręgu różnorodnych przyjaciół i współpracowników biznesowych.
• Szukaj nieoczywistości – Szukaj dowodów niepotwierdzających dla ulubionych teorii. Zastanów się: „Jakie wydarzenie obaliłoby tę teorię?”, zamiast po prostu gromadzić dowody potwierdzające dla zachowania spójności i odrzucać wszelkie dowody, które zaprzeczają twoim wyobrażeniom. Innymi słowy: Gromadzenie potwierdzających dowodów nie dowodzi teorii ani modelu umysłowego.
• Unikaj dogmatyzmu – „odmaluj” przeszłość i pamiętaj, że historie wprowadzają w błąd. O to właśnie chodzi: Są one psychologiczną zbroją przeciwko „strzałom i pociskom oburzającej fortuny”. Myśl samodzielnie. Unikaj frajerów i stad.

Ten wszechświat, ta planeta i twoje życie były bardzo mało prawdopodobne. Ale zdarzyły się. Ciesz się swoim szczęściem i pamiętaj, że TY TEŻ jesteś czarnym łabędziem.